Naszego mostu już nie ma - kto mógł do tego dopuścić - jak nasz pro turystyczny burmistrz i UM mogli takie miejsce zniszczyć? To wiekowy obiekt historyczny - i tak po prostu - a gdzie konserwator zabytków? To najwyższy kolejowy most w województwie!
to juz przekracza moja wyobraznie jak mozna pozwolic na takie zniszczenie naszej historii to jakas kpina ze strony naszych wladz moze to nie one podejmowaly decyzje ale napewno wiedzialy o tym i co gorsza nie byly za tym aby most zostal rozwalony to poprostu nadaje sie do programow UWAGA itd teraz mozna z cala stanowczoscia powiedziec ze nasza wladza jest nie kompetentna aa wrecz ograniczona ............
Ciziak masz racje bylem tam dzisiaj zobaczyć to jest po prostu żenujące co Pani Burmistrz zrobiła w sumie to nie wiem czy pani burmistrz ale bynajmniej pozwoliła zniszczysc bardzo ważny zabytek nie tylko dla mnie ale także dla tych którzy z tamtych czasów pochodzą i pamiętają i nie powinni zapomnieć tego co zrobiła nasza gmina banda "KRETYNÓW"
glupota nie zna granic aa w przypadku naszej wladzy ona przekracza wszystko co jest mozliwe rozum racjonalizm po prostu mozna sie zalamac poziomem niektorych ludzi w naszym miescie
no można tylko podziękować radzie miejskiej, że tak o nas zadbała
możnaby powiedzieć dlaczego nie zainteresowaliśmy się tym wcześniej - a organy kompetentne są od czego? a UM, RM, konserwator zabytków, odebrano nam część Maszewa - i co na to władza?
W Maszewie rozebrany został ponad stuletni most kolejowy, jedna z głównych atrakcji turystycznych tego niewielkiego miasteczka.
Po wybudowanym w 1903 r., wysokim na kilkanaście metrów, o rzadko spotykanej konstrukcji moście pociągi nie jeżdżą już od początku lat 90. ubiegłego stulecia, pozostał jednak jednym z najbardziej charakterystycznych maszewskich obiektów. Przez ostatnie lata regularnie dewastowany był przez złomiarzy, którzy kolejnego jego elementy sprzedawali na złom, ze względu na katastrofalny stan postanowiono go wreszcie rozebrać. Właściciel obiektu, PKP, dysponował wszelkimi zezwoleniami oraz pozytywną opinią Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Gazeta Goleniowska (pp)
Stan mostu nie był katastrofalny, nie sypał się, nie brakowało elementów - ta 'regularna' dewastacja polegała na jednorazowym rozkradzeniu poręczy, które można było spokojnie przywrócić - więcej nic nie było zdewastowane, nie groziło zawaleniem. Most jest przykładem niekompetencji władz, brakiem świadomości i zainteresowania, spychologia UM doprowadziła do usunięcia obiektu zabytkowego i nikt nie ma czkawki po tym, i co nam po zezwoleniach i opinii konserwatora skoro nie mamy mostu - a Maszewo leży w Powiecie Goleniowskim - i co?
ciekawe jest jeszcze, że skoro miesięcznie w 2007 było 6823,50 - to za 12m-cy powinno być 81882 a w zeznaniu jest 107 723, 73 - nagrody, 13tki co jeszcze? chyba, że się mylę
ciekawe ta podwyzka pewnie jest nagroda za wieloletmie zasługi w promocji i rozwoju naszego miasta patrz rozebrany most ii to ze nic od czasow prl sie nie zmienilo w maszewie poprostu smieja nam sie w twarz
Szkoda słów , to jest jakaś absurdalnie kuriozalna sytuacja!!! Czy ten most był taką solą w oku naszych władz?? Czy nie mógł być ozdobą naszego wcale nie za pięknego miasteczka, nie mógł być atrakcją w postaci np. ścieżki rowerowej? Lub zabytkeim samym w sobie??? Ehh, a ze sprzedaży złomu Pani Burmistrz dostała jakiś procencik, a może w nagrode otrzymała podwyżke?! Ta cała zgoda konserwatora zabytków itd. to jakaś farsa , nie znajduje innego okreslenia na takie działanie "naszych" władz!! No, ale teraz kazdy kto głosował na Panią Burmistrz moze sobie pogratulować i czuć się jakby sam ten most rozbierał! Z tego miejsca pragne takim "praworządnym towarzyszą" podziękować i pogratulować kolejnego udanego oszpecenia Maszewa!!
Zastanawiam się ile osób nie ma jeszcze pojecia, że jedynego w Maszewie, zabytkowego mostu już nie ma? Pewnie dowiedzą się po czasie i sprawa umrze śmiercią naturalną. Zresztą co tu można jeszcze zrobić, skoro jest już po fakcie. O moście i o tym, że planują go rozebrać słyszałam już w połowie tamtego roku. Jednak nikt nie raczył podjąc tematu, a teraz no coż, mamy tego skutki. Nigdy tego nie zrozumiem, nie mieści mi się w głowie to co tutaj się dzieje! Zastanawiam się co na ten temat powie pani Frasunkiewicz. Podobno ona zajmuje się w UM takimi sprawami. że most był stary?Zdewastowany?Szpecił miasto i naszą sielską okolicę?? Czy Ci ludzie nie są świadomi tego, że to także ich miasto, i że są jego mieszkańcami tak samo jak i my??Po takim incydencie moja wiara znika jak ten śnieg, który nie poleży u nas nawet jednej doby...Może stwierdził, że nie ma tu już czego szukać?
Faktycznie w zeszłym roku były takie głosy - poszliśmy z SPM sprawdzić - most stał a w UM cisza, nikt nic nie wie, więc nie było tematu, teraz tuż po Nowym Roku, w ciągu kilku dni, w zimę, był śnieg - zwinięto most i kazano zamknąć twarze bo wszystko "zgodne z prawem" - ale czy z sumieniem! uwierzcie mi - niedługo się dowiemy