Gminy między innymi mają dbać o: „zapewnienie warunków prawnych, organizacyjnych i finansowych umożliwiających trwałe zachowanie zabytków oraz ich zagospodarowanie i utrzymanie” oraz zapobiegać „zagrożeniom mogącym spowodować uszczerbek dla wartości zabytków”.
To fragment ze strony www.kobidz.pl zakladka gminna ewidencja zabytkow
to jakas kpina ze strony um jaja sobie robia z obywateli i kolejny raz pokazali ze poprostu sa jadna wielka mafia klepiaca sie po ramieniu ii rozdajaca sobie kasiorke zz publicznych pieniedzy
Jeszcze niech mury obronne rozwalą, basztę, kaplicę i juz bedzie calkiem fajnie. A z tymi pomysłami to kto wie czy za rozbórkę kościoła sie nie wezma. Pięknie się te nasze władze uwijają. Szkoda tylko że nie na ten temat jaki powinny. Zamiast brac się za rozwój to wzięli sie za destrukcję. Gratuluję pomysłu.
Straszna lipa, że nie będzie już mostu. Każdemu z nas na pewno kojarzył on się bedzie z dzieciństwem i wyprawami PKP do Goleniowa. Przyznam się, że zawsze miałem mały niepokój w gaciach przejeżdzając przez niego PRL-owskim pociągiem. Mimo, że miałem mniej niż 7 lat to pamiętam doskonale, że zawsze moment przejazdu przez ten most był największą atrakcją w podróży Generalnie szkoda bo na pewno można było coś zrobić aby go ocalić. Dawno na nim nie byłem ale patrząc na zdjęcia nie dziwie sie PKP, że postanowiła go zlikwidować. Most zagrażał zdrowiu a nawet życiu osób znajdujących się w jego pobliżu. Wyjścia tak naprawde były dwa. Pierwsze to odrestaurować most i zabezpieczyć tak aby nie zagrażał nikomu. Drugie zlikwidować go. Niestety wybrano to drugie. Sytuację finansową PKP każdy z nas zna i można było przewidzieć, że nie stać ich na odrestaurowanie. Sytuacja naszego UM generalnie chyba nie odbiega dużo od sytuacji PKP tak więc dla mnie fakt rozebrania mostu jest poprostu normalną konswkencją pozostawienia mostu samemu sobie przez ostatnie 17 lat. Nie twierdzę, że dobry most to rozebrany most. Poprostu nie chciałbym kiedyś włączyć TVN i ogladać kolejnej UWAGI z cyklu "kto jest odpowidzialny za tą tragedię". Założe się, że każdy z Was obwiniałby wtedy PKP i władze miasta, które nie dopilnowały aby zabytek spełaniał normy bezpieczeństwa. Wniosek jest krótki. Nasz kraj jest za biedny i nie stać nas jeszcze na utrzymywanie takich zabytków. Kto za to ponośi winę? Chyba tylko Stalin i Hitler ....
Dziwię się, ze dochodzisz do takich wniosków - pominąłeś jeden bardzo ważny fakt - to nie jest konstrukcja ani drewniana, ani ceglana - stal - gruba chyba na 2 cm albo więcej - to nie puszka ani samochód żeby zaczęło się rozpadać. Jeśli przyjrzałbyś się dokładnie tym zdjęciom zobaczyłbyś, że odchodząca farba, brak poręczy i kilkunastu desek nie determinowało jeszcze rozebrania problemu. Nie do końca pojmuję te względy pseudo-bezpieczeństwa (to nie tylko twój głos jaca) - most ani nie upadnie ani nie poleci - będzie stał - był silniejszy niż nasza władza bo przetrwał Hitlera, Stalina, PRL i PIS - niestety rządów Królowej nie przetrwał!
tam gdzie są pieniądze tam nie ma sentymentów to stara prawda znana od lat.żeby rządzić dobrze i z głową w naszej kochanej miejscowości trzeba ludzi którzy przyjdą z pieniędzmi a nie po pieniądze.
aa niestety mamy wladze ktora chce sieza wszelka cene dorobic patrz diety rednych podwyzka burmistrzowej jedna wielka mafia ktora rozdaje sobie pieniadze aanie ma na utrzymanie zabytkow co jest prawnym obowiazkiem samorzadu
Jest powiedzenie, że od przybytku głowa nie boli. Zastanawiającym jest kogo tak głowa rozbolała i co było tego przyczyną - jakieś korzyści ? Nie jestem znawcą konstrukcji stalowych spawano - nitowanych, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że budowlę tą wznieśli Niemcy i zapewne lipy w stylu ustawionych przetargów dobrze nam znanych nie wybudowali. Na stronie gazety goleniowskiej jest zamieszczone zdjęcie, a na nim latarnia dosłownie lekko, leciutko wychylająca się od pionu. Czy urzędnicy odpowiedzialni za zorganizowanie akcji zasługującej na awans i podniesienie diet nie sądzą, że owa latarnia może zagrażać życiu? Może lekki OT robię ale koło wsi Siekierki, okolice Morynia jest most kolejowy konstrukcji stalowej przez rzekę Odrę i jej rozlewiska. Równolegle do niego Niemcy wybudowali most drogowy betonowy. Do dziś przetrwał tylko most stalowy - mimo wojny, natury itp czyżby urzędnicy zmiłowali się nad nim i postanowili wyburzyć most betonowy??. Od wyjścia wojsk radziecki z Polski zapewne nie był też remontowany i zapewne stwarza większe zagrożenie (dla żeglugi itp.), np. ze względu na to że filary betonowe znajdują sie w wodzie i jest ich znacznie więcej i są większe niż w Maszewie. Do chwili obecnej stoi i jego stan jest dobry.
Najważniejszym moim zadaniem błędem było dopuszczenie przez władze Goleniowa, Maszewa i naszego powiatu do rozbiórki linii kolejowej Maszewo - Goleniów. Była to jedyna, alternatywna droga pozwalająca na przemieszczenie się pomiędzy miastami. Zapewne powie ktoś, że nie było pieniędzy na jej utrzymanie. Fakt, ale od kilku lat sytuacja się zmienia. Linie tego typu są dofinansowywane przez Urzędy Marszałkowskie itp. Teraz trzeba tylko czekać kiedy ostatnią, bezpośrednią drogę Goleniów - Maszewo rozbiorą, bo powiedzą że zagraża życiu. Teoretycznie już powinni to zrobić, ponieważ stan drogi jest fatalny, czyt. dużo gorszy niż stan rozebranego mostu.
Powinniśmy się zastanowić co możemy zrobić. Czy możemy w jakiś sposób żądać od gminy wyjaśnień tej sprawy, przedstawienia dokumentów itp?
Nasza władza zawsze szła i dalej idzie na łatwiznę! Chodzi o to że na pewno można było uniknąć rozbiórki mostu nawet w przypadku bardzo dużego zagrożenia dla życia ludzi, którzy w jego okolicy spacerowali. Wiadomo trochę by to kosztowało ale przecież żeby coś naprawić, polepszyć, wypromować zawsze trzeba jakieś koszty ponieść. Czasami jednak mam wrażenie że to nie chodzi o pieniądze tylko po prostu o zwykłe lenistwo i brak pomysłowości. Sama pracuję w Urzędzie (uff dobrze że nie w Maszewie) i wiem jak wygląda codzienna praca urzędników i radnych. Wierzcie mi nigdy nikomu nic się nie chce zrobić a szczególnie jeśli wymaga to odrobinkę wysiłku. Lepiej niech samo się załatwi! Tak na pewno było z ideą remontu i zabezpieczenia mostu. Po co naprawiać jak można rozebrać szybko i bez problemu A inni ludzie, mieszkańcy Maszewa co o tym będą myśleć? Po wyborach władzę już to nie obchodzi!!
Myślę że czas najwyższy zadać pytania tym którzy przyczynili się do rozbiórki mostu. Nie wiem dokładnie kto był prawnym właścicielem tego mostu jakie procedury spełnił ażeby móc taki most rozebrać. Myślę ze warto zapytać sie w Urzędzie kto i dlaczego to zrobił. Chyba tyle nam sie należy? Mostu już nie ma i nie będzie ale nie można o tym zapomnieć przy następnych wyborach, kiedy dotychczasowa władza przechwalać się będzie cóż dobrego dla Maszewa nie zrobiła. Wtedy jeszcze raz spytamy się dlaczego mostu nie ma i co z tą promocją Maszewa!
dziwi mnie taka rzecz w niektórych miejscowościach stoją stare ruiny które wręcz sie sypia jakieś dworki zamoki itp ze przy mocniejszym podmuchu wiatru by sie zawalił ale ich nie rozbieraj bo to zabytek. może konstrukcja mostu posłuży do budowy nowego gdzieś daleko.............
Oświadczenie UM w Maszewie dot. rozbiórki mostu kolejowego w Maszewie
W związku z likwidacją w latach 90-tych linii kolejowej Maszewo – Goleniów pozostał niezagospodarowany majątek należący do Polskich Kolei Państwowych.
Właściciel nieruchomości, czyli PKP pozostawił swoje mienie mocno zdekapitalizowane, co stwarzało potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszańców.
W trosce o bezpieczeństwo naszych mieszkańców UM Maszewo wielokrotnie zwracał się do właściciela nieruchomości o podjęcie stosownych działań mających na celu zabezpieczenie mostu kolejowego. Ponadto Urząd nie pozostając biernym w zaistniałej sytuacji poczynił wszelkie starania w celu zminimalizowania niebezpieczeństwa.
Rozwiązaniem problemu dla właściciela nieruchomości było podjęcie decyzji o rozbiórce mostu.
W tym celu uzyskał wszelkie niezbędne pozwolenia w tym: zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Szczecinie i w drodze przetargu wyłonił wykonawcę robót, który Decyzją Wojewody Zachodniopomorskiego uzyskał pozwolenie na przeprowadzenie prac rozbiórkowych.
Zobaczcie - to jest wyjaśnienie - śmieszne - potencjalne zagrożenie dla życia i zdrowia - nie rozumieją nas, że nie chodzi o pozwolenia i wykręty - to był nasz zabytek!!!
To skandal!!! żeby rozebrali nasz most który jest stuletnim zabytkiem, do którego każdy się przywiązał, nie jeden z nas kojarzy sobie z nim młodzieńcze wycieczki, ogniska pod "DĘBEM", jak teraz tam dojdziemy?? To katastrofa!!! Nie chodzi o to jak tam dojdziemy lecz o tą historię i o to ile stracimy przez tą głupią decyzję władz gminy... Zróbmy coś z tym!!!
a gdzie ja obraziłem władzę - co mówię to fakty więc czego mam się bać - poza tym nie jestem sam - w ostatnich wyborach poparło mnie prawie 200 osób - poza tym wiem jedno - to miasto jest dla nas a nie dla królowej i jej świty - to oni mają służyć nam a nie odwrotnie, muszą wiedzieć - MUSZĄ!!!!
jednym slowem porazka...ale cuz szkoda mi tego mostu niedosc ze byl to zabytek to jeszcze bez niego w tamtej strefie niema zycia jest jedna wielka pustka...Co ci urzendnicy w tych czasach robią-NIC przeciez ten most byl w dobrym stanie jeszcze niejeden pociąg by po nim przejechal...
co najgorsze to widzialem jak go cieli wtedy niezdawalem sobie z tego sprawy zeby kogos poinformowac...a teraz juz go niema