Mnie osobiście się wydaje, że z protestami jest o tyle wygodniej, gdyż na nie nie potrzeba poświęcić aż tyle energii, co na zorganizowanie "inicjatyw oddolnych". Fakt - marazm na górze trwa. Fakt - protest sie należy jak najbardziej. Fakt - nie jest ciekawie w Maszewie.
Ale... Może obok protestu usiąść i zacząć coś robić. Może zauważymy przy okazji, że tak łatwo rzeczywistości się nie zmienia
Dawno mnie w Maszewie nie było, ale słyszałem opinie, że WOŚP dał radę... Skoro coś się udało, to ciągnijmy to dalej. Z przeglądania forum wiem, że pomysłów raczej nie brakuje. Więc chyba nadszedł czas realizacji. Aby protestować z czystym sumieniem 